Zamek Castillo de La Luz
Zachowany w Las Palmas stolicy wyspy Gran Canaria zamek Castillo de La Luz należy do najstarszych obiektów obronnych wzniesionych na Wyspach Kanaryjskich. Dzięki przeprowadzonym w latach 2001-2002 pracom archeologicznym i rewitalizacyjnym udało się odkryć i wyeksponować najstarsze elementy zamku, który do końca XVI wieku był znany pod nazwą Fortaleza de Las Isletas oraz lepiej poznać jego historię.
Około 1480 roku krótko po rozpoczęciu podboju Gran Canarii przez Hiszpanów Juan Rejón wzniósł prostą wieżę około pięciu kilometrów od miasta Las Palmas. Znajdowała się na północno-wschodnim krańcu zatoki Las Isletas, która już wówczas stanowiła najważniejszy port na Wyspach Kanaryjskich. W 1494 roku na polecenie króla Kastylii gubernator Alonso de Fajardo, wzniósł nową wieżę wykorzystując fundamenty a być może także materiały wcześniejszej wieży zbudowanej przez Juana Rejóna. Budowla utrzymana w stylu średniowiecznym powstała na rzucie zbliżonym do kwadratu o boku 8 metrów. Miała 10 metrów wysokości a jej wnętrze podzielono na trzy kondygnacje. Zbudowano ją z niewielkich obrobionych ciosów piaskowca spojonych zaprawą wapienno-piaszczystą. Grubość jej murów w dolnej części przekraczała 2 metry. Na parterze znajdowały się dwie sklepione komory strzelnicze wyposażone prawdopodobnie w bombardy osadzone na lawetach. Strzelnice umieszczono zaledwie metr powyżej podstawy wieży w jej ścianach wschodniej i południowej. Głównym zadaniem artylerii była obrona statków kotwiczących pod osłoną wieży w naturalnym porcie Las Isletas. Wejście na parter znajdowało się w ścianie północnej. Na pierwszej kondygnacji wieży znajdowały się trzy kluczowe strzelnice skierowane w stronę morza, jedna na elewacji wschodniej i dwie na południowej. Przystosowane były do lekkich dział lub ręcznej broni palnej. Dostęp do pierwszego piętra prowadził przez otwór wejściowy od strony północnej, usytuowany około 3 metry nad poziomem gruntu. Do wnętrza dostawano się prawdopodobnie za pomocą ruchomej drabiny, którą można było wciągnąć do góry, odcinając tym samym drogę napastnikom.
Na drugim piętrze, w północnej części muru, znajdowały się dwa otwory strzelnicze służące do obrony obu wejść oraz niewielkiego, wydzielonego obszaru pełniącego funkcję dziedzińca. Na zewnętrznych licach murów, w pobliżu poziomu dachu po stronie wschodniej i południowej, znajdowały się machikuły służące do obrony dwóch niżej położonych strzelnic, stanowiących potencjalne punkty wtargnięcia dla nieprzyjaciela. Dostęp do tych machikuł prowadził z poziomu dachu. Wieżę wieńczył płaski dach przypuszcza się, że posiadała krenelaż. Brak pewności, czy dziedziniec ufortyfikowany murem i chroniący dostępu do wieży powstał podczas jej budowy, czy był efektem późniejszej rozbudowy.
W 1519 roku rozpoczęto prace mające na celu wzmocnienie walorów obronnych wieży. Otoczono ją kamiennym murem, wysokości około trzech metrów, na planie kwadratu o boku 23m. Przy kurtynach południowej i wschodniej skierowanych w stronę morza powstał szeroki na 1,75 metra taras artyleryjski. Zaopatrzono je w sześć strzelnic: jedną na styku odcinka południowego i zachodniego, dwie od południa i trzy od wschodu. Odcinki muru zwrócone w stronę lądu północny i zachodni zwieńczone były krenelażem i wyposażone w stopień strzelecki lub być może chodnik dla straży. Na wewnętrznym dziedzińcu powstały kwatery dla komendanta, artylerzysty i załogi. Wejście na teren zamku znajdowało się w kurtynie północnej. Prace kończono w 1528 roku. Mimo tych wzmocnień 20 października 1543 roku w biały dzień, korsarz Jean Alfonse Saintonge dokonał zaskakującego ataku na twierdzę Las Isletas. Utrzymał kontrolę nad portem przez dwie doby i jedną noc, zadając dotkliwe straty i przejmując kilka statków wyładowanych cukrem oraz innymi towarami. Być może tak dramatyczny przebieg wydarzeń wynikał z prowadzonych jeszcze w twierdzy prac, albo z powodu braku artylerii, bo zachowane dokumenty wspominają o będących na wyposażeniu jedynie dwóch przestarzałych bombardach. Około 1550 roku rozpoczęto kolejny etap rozbudowy twierdzy. Przebudowano mur wschodni i południowy w celu dostosowania do użycia nowych dział artyleryjskich. Kurtyny północną i zachodnią podwyższono o 2 metry i zaopatrzono w dwa poziomy strzelnic przystosowanych do broni lekkiej, takiej jak arkebuzy, czy kusze. W narożnikach płn.-wsch. i płd.-zach. zbudowano cylindryczne baszty artyleryjskie z dużych, starannie ociosanych bloków piaskowca. Wysunięte przed lico muru wyposażone zostały w dwa poziomy strzelnic. Dolne umożliwiały flankujący ostrzał murów kurtynowych, górne były przeznaczone dla dział większego kalibru, których ogień miał chronić nie tylko twierdzę ale także cumujące w zatoce statki. Na terenie zamku powstały też kwatery dla pięćdziesięciu żołnierzyBudowa zamku de La Luz w jego obecnym kształcie rozpoczęła się około 1563 roku pod nadzorem Diego del Águili. Prace trwały blisko dziewięć lat i zakończyły się w 1572 roku, za czasów gubernatora Pedro Rodrígueza de Herrery. Obiekt ten stanowił główny punkt obronny wyspy i w ostatniej tercji XVI wieku uchodził za jedną z najlepszych fortyfikacji na Wyspach Kanaryjskich. Jednak już w momencie powstawania konstrukcja ta była przestarzała, ponieważ średniowieczne twierdze wyszły już z użycia zarówno w Hiszpanii, jak i w pozostałej części Europy. Około 1,5 metra na zewnątrz istniejących murów zbudowano nowy po uprzednim wykopaniu rowu fundamentowego. Osiągnął on wysokość wieży Alonso de Fajardo. Jednocześnie nadbudowano stary mur oraz oba narożne bastiony. Pomiędzy starym a nowym murem wzniesiono przypory, a wolną przestrzeń wypełniono piaskiem i gruzem. Zasypano także piaskiem przestrzeń między południową i wschodnia elewacją wieży a starym murem. Między murem kurtynowym a północną elewacją wieży znajdował się dziedziniec pełniący rolę szybu wentylacyjnego. Między wieżą a zachodnim murem powstał prostokątny trzykondygnacyjny budynek. Do wszystkich pomieszczeń budynku można było dostać się wyłącznie od strony dziedzińca, przy czym między piętrami nie było wewnętrznej komunikacji. Dostęp zapewniały drewniane wysuwane schody, które łatwo było schować w razie zagrożenia. Takie rozwiązanie powodowało, że nawet gdyby wróg dostał się do środka twierdzy znalazłby się na niewielkich rozmiarów dziedzińcu, gdzie byłby narażony na ostrzał ze wszystkich stron. Na parterze budynku, dostępnym przez wejście z poziomu dziedzińca, mieściły się stajnie i magazyn siana. Kwatery i miejsca do spania dla żołnierzy znajdowały się na pierwszym piętrze, a na drugim, najwyższym piętrze mieściły się kwatery komendanta twierdzy oraz kuchnie. Przebudowie uległa stara wieża. Parter po zamurowaniu wejścia i otworów strzelniczych zaadaptowano na cysternę. Na wyższej kondygnacji znajdował się prochownia. Rozebrano zwieńczenie wieży tworząc nad całą twierdzą płaski dach będący tarasem artyleryjskim. Wyposażono go w system gromadzenia wody, składający się z pięciu studzienek rewizyjnych połączonych kanałami ze zbiornikiem głównym, skąd deszczówka spływała rurą do cysterny. Dach otaczał mur, z tym że odcinki od strony lądu były wyższe i miały stopień strzelecki oraz strzelnice dla broni palnej. Te skierowane w stronę morza posiadały jedynie przedpiersie ze strzelnicami dla artylerii po trzy na każdym odcinku muru. W płn.-zach. narożniku dachu umieszczono niewielkich rozmiarów wieżyczkę strażniczą. Po nadbudowie obie wieże artyleryjskie miały po trzy kondygnacje. Najwyższe wykorzystywano jako spichlerze. Jedyne wejście do wież zapewniały włazy umieszczone w dachu. Poniżej poziomu parteru bastionu płd.-zach. powstał loch. 6 października 1595 roku do portu zbliżyła się flota złożona z dwudziestu ośmiu potężnych okrętów wojennych pod dowództwem angielskich korsarzy, Hawkinsa i Drake’a, którzy przybyli z zamiarem złupienia miasta. Na szczęście obrona wybrzeża oraz krzyżowy ogień z twierdzy uniemożliwiły wrogowi desant. Cztery lata później o świcie 26 czerwca 1599 roku, pojawiło się siedemdziesiąt sześć holenderskich okrętów wojennych, dowodzone przez admirała Petera van der Doesa. Kontyngent w sile 8000 żołnierzy przybył w celu zajęcia miasta Las Palmas. Świadomy przewagi wroga dowódca twierdzy Antón Jovel poddał ją Holendrom, którzy całą przejętą artylerię wykorzystali do ostrzału miasta. 3 lipca wojska holenderskie wdzierają się do Las Palmas, plądrując je i paląc główne budynki. Holendrzy próbowali wysadzić w powietrze mury twierdzy, ale ponieważ zbudowano ją na skalnym podłożu zamiar się nie powiódł. Została ona jednak spalona i splądrowana, utracono całe uzbrojenie. Na początku XVII wieku, przeprowadzono jej odbudowę, wprowadzając jednak znikome zmiany w stosunku do stanu sprzed 1599 roku.
W taktach 1968-72 zamek poddany został pracom konserwatorskim. Renowacja ta wiązała się ze zniszczeniem wielu oryginalnych elementów konstrukcyjnych i wprowadzeniem nowych struktur, co nadało wnętrzu twierdzy zupełnie nowy wygląd, niezgodny z jej charakterem sprzed połowy XX wieku. W 2001 roku podjęto działania mające zaadaptować obiekt na potrzeby muzeum. Podczas prac wyburzeniowych, w których korzystano z ciężkiego sprzętu natrafiono na kamienny mur na wapiennej zaprawie. Zlecono badania historyczne i archeologiczne, które przyniosły sensacyjne odkrycie. Po usunięciu ton piasku i gruzu odkryto zachowaną praktycznie w całości średniowieczną wieżę i pozostałości murów kurtynowych ukryte przez późniejszą zabudowę przez pięć wieków. Wprowadzono zmiany do projektu muzealnego, aby wyeksponować nowo odkryte mury i pokazać ewolucję konstrukcji twierdzy. Prowadzona równocześnie kwerenda zachowanych dokumentów archiwalnych pozwoliła jeszcze lepiej poznać kolejne fazy budowy obiektu.
Zamek de La Luz jest udostępniony turystom do zwiedzania. Stojący niegdyś na rafie koralowej i oblewany wodami oceanu, obecnie odsunięty jest około 150 metrów od brzegu. Rozrastające się na przestrzeni wieków miasto i port oraz zagospodarowanie przesmyku La Isleta doprowadziło do zmiany linii brzegowej i przekształciło otoczenie dawnej twierdzy.










