Polska, Grabów

Grabów

Zamek w Grabowie nad Prosną po raz pierwszy wymieniony jest, kiedy został zdobyty przez wojska Władysława Jagiełły podczas kampanii prowadzonej przez króla przeciwko księciu Władysławowi Opolczykowi w latach 1392-96. W tym czasie składał się on z drewnianej wieży wzniesionej na planie prostokąta o wymiarach 9,5×8,6m otoczonej ziemnym wałem. W północnej części założenia znajdowała się brama zbudowana na kamiennym fundamencie z wybrukowanym wjazdem.

Wśród historyków niema zgody co do fundatora zamku. Większość uważa, że najprawdopodobniej był nim król Kazimierz Wielki. Jako inicjatora budowy wymienia się także księcia Władysława Opolczyka, który około roku 1375 otrzymał od króla Ludwika Węgierskiego ziemię ostrzeszowską. Jako argument podaje się, że ten mający spore ambicje książę prowadził na swych ziemiach intensywną akcję osadniczą i fundacyjną.

Po przyłączeniu ziemi ostrzeszowskiej do Polski Grabów staje się własnością rodu Zarembów. W XV wieku nowi właściciele zbudowali murowany zamek. Wzniesiony na planie prostokąta o wymiarach 40x50m posiadał ceglane mury na kamiennym fundamencie. Starą drewnianą zabudowę rozebrano przy okazji podnosząc poziom dziedzińca o około 2m. Lustracje z wieku XVI mówią o czterech zamkowych skrzydłach otaczających wewnętrzny dziedziniec. Budynki budowane były stopniowo i zapewne nie wszystkie były murowane. Najstarsze było skrzydło północne, dwukondygnacyjne z przejazdem bramnym. Wjazd prowadził przez zabudowany obiektami gospodarczymi przygródek  Zamek położony był pośród podmokłych łąk  i otoczony nawodnioną fosą.

Podczas „potopu” w latach 1655-56 zamek w Grabowie został zniszczony przez wojska szwedzkie i zapewne opuszczony. Niezamieszkały popadł w ruinę i został rozebrany. Obecnie na powierzchni nie są widoczne żadne pozostałości zamkowych murów. Jedynym śladem po zamku jest znajdujący się na południe od miasta ziemny kopiec otoczony fosą. Prace archeologiczne potwierdziły się, że pod ziemią zachowały się jego fundamenty.

Lokalizacja

Zamki znane i nieznane na Facebooku